To nie jest teoretyczny scenariusz ani straszak marketingowy. To realna sytuacja z życia agencji, która mogła zakończyć się utratą domeny firmowej używanej od ponad dziesięciu lat. Co ważne — nie doszło do awarii serwera, ataku hakerskiego ani problemu z WordPressem. Wszystko działało poprawnie. Hosting był opłacony, strona funkcjonowała, a poczta e-mail obsługiwała codzienną komunikację. Do momentu, w którym nagle przestała. W pewnym momencie wydarzyło się wszystko naraz: strona WWW przestała się ładować firmowe skrzynki e-mail przestały działać klient stracił kontakt z użytkownikami i kontrahentami Naturalnym założeniem było, że to chwilowa awaria hostingu. Szybka analiza techniczna pokazała jednak zupełnie inny problem ...
Read more